poprzednia
strona ------------- następna
strona From: klawy <nie-ma-takiego-adresu[]wp.pl> Subject: Re: Puszczanie =?ISO-8859-2?Q?gaz=F3w?= i inne sprawy higieniczne Date: 14 Mar 2004 18:38:09 +0100
Dnia 14 Mar 2004 07:57:57 +0100, hans1 napisał(a):
> Jak sobie radzić ze smierdzącymi stopami?
nierzadko myć nogi oraz zmieniać skarpety. da się stosować talk do stóp. rekomenduję
też ubierać przewiene obuwie (sandałki rulez), a nie "adidaski" (powstaje
wówczas wyjątkowo _niefajny_, mikroklimat w obuwiu). Ja jak jade do dziewczyny
po całym dniu chodzenia w zimowych butach to zawsze mam w plecaku pare
skarpetek na zmiane oraz udaje sie do toalety na zmiane + umycie nóg.
> Jak się miało wieczorem, po pójsciu
> do łóżka, wytrysk to czy rano siusiak nie bedzie za przeproszeniem śmierdział.
Raczej nie, ale wyschnieta sperma tworzy na ciele biały nalot, który da się
wyłącznie zmyć. Ładnie to nie wygląda.
From: Mme Kitzmoor <spamowi[]mowie.nie> Subject: Re: Ku przestrodze od Watykanu Date: 22 Mar 2004 01:39:17 +0100
W nie 21. marca 2004 06:59 zgasiłam światło w kiblu oraz nagle słyszę jak
Andrzej Lawa krzyczy:
> Tak znasz się na medycynie, jak kijanka na fizyce kwantowej.
Coś nierzadko podajesz podobne argumenty... Ktoś nieuprzejmy mógłby Cię
posądzić o kompleksy.
> Płód, dziecko - pomijając nomenklaturę, w rzadnym przypadku
Rządnym, żądnym czy żadnym? ;)
> częścią
> ciała kobiety nie jest. Ma własne, odrębne DNA oraz stanowi odrębny,
> organizm.
No oraz właśnie. Jest to obcy organizm, siedzący w jej organizmie, którym ma
moralne prawo rozporządzać wedle swej woli.
Pozdrawiam
Iff
From: "piotrek" <przypadkowy[]poczta.onet.pl> Subject: Re: minulet i owe 12 godzin dla zapominalskich Date: Fri, 1 Jul 2005 18:50:41 +0200
Kira wrote:
> Rozumiem, ze szukasz 31 odpowiedzi...? ;-) oraz ona Ci cos zmieni?
Nie, lecz jezeli odpowie mi tak samo kilku ginekologow to bede mial
jasnosc. niestety w archiwum dużo odpowiedzi w stylu "ja tez kiedys
zapomnialam oraz dziecka nie bylo". Mnie interesuje łatwy fakt - czy przyjecie
Minuletu z 11 oraz pol godzinnym opoznieniem powoduje/nie powoduje spadek
skutecznosci antykoncepcji. From: "A..L." <alewando[]fala2005.com> Subject: Re: Pytanie Date: Sat, 25 Feb 2006 21:52:56 -0600
On Sat, 25 Feb 2006 12:51:25 +0000 (UTC), " ona456"
wrote:
>Jak myślicie, po co chłopakowi nagie fotki jego dziewczyny? Zapytany po co,
>mówi, że ot tak sobie. Ale suszy o to głowę.
Zeby sobie oprawic w ramki oraz postawic na biurku w pracy.
A.L> From: wiLQ <NIE[]spam.com> Subject: Re: Stara milosc nie rdzewieje?? Date: 19 Apr 2004 07:41:23 +0200
18 Apr 2004 23:16:18 +0200 Ryszon napisal(a) posta ktory zmusil mnie
do natychmiastowego odpisania:
>Tak tylko, ze należy tez postepowac nieegoistycznie. Ile razy mozna probowac
>i lamac komus serce. Slowa w stylu "Niepotrzebnie robiles mi nadzieje" nie
>slucha sie zbyt przyjemnie.
>Od rozstania następujące slowa slyszalem okolo 15 razy tak skromnie mowiac. W
>innych przypadkach jakos delikatnie udalo mi sie zakonczyc cos czego nie
>chcialem.
>W takim razie jak mozna szukac kogos, kto bedzie odpowiadac swojemu
>"marzeniu", nie raniac przy tym innych?
hmmm, z tego co piszesz wynika jakbys wogole nie probowal stworzyc
udanego zwiazku. do tego nie mozna podchodzic na zasadzie, a bedzie
jak bedzie ale moze uda mi sie wyleczyc z nadzei. nie mozesz ich
traktowac jako leku, albo probowac zwrocic na siebie uwage tej
"bylej". na udany zwiazek wypada ciezko zapracowac oraz wyjątkowo tego
chciec. a jesli tego nie chcesz to po prostu przestan to robic.
>Przyjalem sobie jako powod ze woli dziewczyny :P Tym bardziej ze zadnych
>konkretow od niej nie mialem gdy to sie konczylo. A czlowiek zawsze jest
>ciekawy dlaczego.
a to nie jest wystarczajacy powod by stracic nadzieje na udany zwiazek
z nia? WOLI KOBIETY wiec nie jestes w jej typie;))
>Przy innych osobach z podobnym charakterem szybko wypalala sie moja
>cierpliwosc, a ona no coz. Jesli o nia chodzi to akurat te cechy mnie
>przyciagaly do niej. oraz fakt faktem jest sliczna :d
hmmm, bez urazy, ale czy to nie podchodzi pod milosc toksyczna?
>> nie chodzi o porownania, wyłącznie o to ze na ogół mamy pewne kryteria według
>> ktorych szukamy. wiec tak czy inaczej, jesli kryteria sa stale, to
>> dziewczyny maja cechy wspolne.
>He moze zaczne sie rozgladac w srodowiskach, w ktorych ludzie interesuja sie
>tym co ja. Podobono to srodowisko oraz otoczenie ksztaltuje nasz charakter.
hmm, chyba nie zostalem zrozumiany;) pisalem o tym ze imho dziewczyny
na ktore polujemy nie raz beda w pewnym sensie podobne do siebie bo
spelniaja nasze jakies tam ustalone kryteria wyboru, wyglad, cechy
charakteru itp. jak gustujesz np w blondynkach to duza wiekszosc
twoich kobiet bedzie miala następujący kolor wlosow. jak lubisz w kobiecie ze
jest ulegla to tych wlasnie bedziesz szukal itp itd.
>Bo z reguly spotykalem kogos ladnego, ale wydawala mi sie tepa. A jak
>spotkalem kogos z kim milo mi sie spedzalo czas, (zazwyczaj przecietnej
>urody ale tez milo popatrzec) to w każdym razie w zwiazku nie potrafilismy sie
>porozumiec.
imho w zwiazku potrzebna jest wspolpraca, a wydaje mi sie ze zwiazki
traktujesz jakos lekcewazaco. moze to powodowalo ze nie mogles sie
dogadac?
btw, chyba w każdym razie wyglad ma dla ciebie duze znaczenie, bo ciagle o nim
piszesz...
>Calkiem mozliwe, w koncu moze wiek tez czyni swoje.
woli dziewczyny, niezainteresowana zwiazkiem, mloda.... wiesz co?
lubisz wyzwania prawie niemozliwe prawda? :)
>Nietyle co bym przestal o niej myslec, ale latwiej byloby mi zyc oraz cos
>takiego zakonczylo by ta odrobine nadzieii ktora pozostala.
a nie mozesz sam tej nadzei wykonczyc? np, ogolnie piszac, wmawiajac
sobie ze to "zla kobieta byla":)