poprzednia
strona ------------- następna
strona From: CherryLady <cherryladySRAM_NA_SPAM[]gazeta.pl> Subject: Re: Ej kobietki-mam pytanie Date: 11 May 2004 20:31:04 +0200
Postanowiłam niezwłocznie odpowiedzieć,gdyż dnia 2004-05-08 szanowna/y
user@domain.invalid zdecydował(a) się ogłosić światu treść takowąż:
>> tak sobie czytam oraz czytam twoje posty oraz powoli dochodze do wniosku, ze
>> kobieta (normalna) to raczej by tak nie pisala, jak ty.
>
> Jesli cos odbiega od normy( normy ktora TY wystawilas)to jest to cos
> nienormalne?
Norma to coś ogólnie akceptowalnego, wystawia ją całe społeczeństwo. Nikt
tu nie pisał o nienormalności. A dewiacja, czyli odbieganie od normy nie
jest uważane przez większość ludzi na tej grupie za coś negatywnego.
>> byc moze nie jestes kobieta, byc moze znaczaco odstajesz od normy a moze
>> twoje posty to zwykla prowokacja.
>
> Jestem kobieta. Nie wiem czemu ktokolwiek mialby podejrzewac cokolwiek
> innego z moich postow. Ktory facet odwazylby sie powiedziec to co ja
> powiedzialam? Zaden.
Tu się z Tobą nie zgodzę.
Podobne do Twojego teksty obserwuję często, jako pastisz na feminizm.
Mężczyźni pragnący ośmieszyć idee wyzwolenia kobiet stosują następujące chwyty.
Publikują teksty, które ukazują feministki jako lesbijki, które nienawidzą
mężczyzn.
Mozna było następujący ton odczytać w Twoich postach, choć pewnie to była
nadinterpretacja.
> Czy "odstaje od normy"? To zalezy od tego kto zdefinjowal dana norme.
> Jesli ty oraz tobie podobni, to pewnie tak, odstaje od niej.
Widzisz, nie wiem kto to jest "Tobie podobni", ale z tego co wiem to Nina
również ostro odstaje od normy. Ja zresztą także oraz nie ma co się oburzać na
następujące stwierdzenia.
> Oj tak rzeczywiscie wielce doswiadczona Ninka (oops...) Proponuje w
> takim razie poczytac literature feministyczna.
Literatura nazywająca siebie feministyczną przykro mówić nieraz zionie
nienawiścią do płci męskiej oraz tak naprawdę próbuje zniewolić umysły kobiet.
różne są nurty feminizmu oraz nie każda feministka ma poglądy podobne Twoim.
Sądzę, że wiesz o tym.
Przy drzwiach Zaziela, Niszczyciela, i Agiela, tego którego zowią Ucieczką,
Shirley deklaruje siedem prawd:
> Nie wiem czy to odpowiednia grupa, ale ta jakos najbardziej mi pasowala :)
> Chcialam sie zapytac co sadzicie o wieczorach kawalerskich/panienskich? Czy
> mieliscie swoje? Czy byliscie u kogos na takim wieczorze? Co sadzicie o
> tym? Jak sobie wyobrazacie taki wieczor?
Na wieczorze kawalerskim bylem tylko raz i byla to jedna z najgorszych
imprez, na jakiej zdarzylo mi sie byc. Dlatego potem unikalem kolejnych
wieczorkow. Niestety, imprezy, na ktorych sa sami faceci zwykle szybko
koncza sie 'zgonem'.
Swojego wieczorku nie planuje, bo na razie nie planuje slubu :)
Ale nie sadze, zebym przed slubem odczuwal jakas ogromna potrzebe
zbratania sie z kolegami, wiec raczej nie bede robil. Chyba, ze cos
sie zmieni, kiedy juz bede znal date, mial garnitur w szafie itd. itp.
From: "rut" <rut[]autograf.pl> Subject: Re: Brak orgazmu - pomocy ;) Date: 9 May 2005 21:10:38 +0200
Użytkownik "gsk" napisał w wiadomości
news:d5gmg0$ded$1@nemesis.news.tpi.pl...
>
> Użytkownik "rut" napisał w wiadomości
> news:d5gfkp$55f$1@nemesis.news.tpi.pl...
>>
>> Użytkownik "gsk" napisał w wiadomości
>> news:d5fr4q$m65$1@nemesis.news.tpi.pl...
>> >> Co do wcześniejszego pytanka - każda kobieta ma ulubione "niezawodne"
>> >> pieszczoty. Każda inne. Poproś swoją damę, aby pokierowała Twoją
> dłonią,
>> >> albo zrobiła to sobie sama na Twoich oczach. wtedy dowiesz się, czego
> jej
>> >> potrzeba.
>> >>
>> > Już widzę dziewicę, która bezpruderyjnie onanizuje się na oczach
>> > niedoszłego
>> > kochanka.
>>
>> A pruderyjnie palec sobie włożyć dała?
>>
Różnica jest, nie da się ukryć, ale ja ją widzę inaczej, bo - o ile dobrze
zrozumiałam - on jest jej przyszłym, a nie niedoszłym kochankiem. From: "tHe mRuWa" <mru[]poczta.onet.pl> Subject: Re: pierwszy raz Date: 5 Aug 2004 07:33:22 +0200
W artykule news:ceou9j$s7b$1@atlantis.news.tpi.pl,
niejaki(a): Ferka z adresu napisał(a):
> czy duzo krwi ubywa kobiecie podczas 1 razu? czy nie jest to
> krepujace? jak sie zabezpieczyc? (nie chodzi o antykoncepcje)
No z 0.5l jak nic, takze musisz sobie przygotowac po - cos
regenerujacego, moze jakas czekolada albo cosik podobnego:P
A tak na serio to znikoma ilosc oraz imo nie ma w tym nic krepujacego.
A jak sie zabezpieczyc - recznik pod pupe oraz jazda:D
In article , Raf256 wrote:
> rut Friday 02 of September 2005 10:10
>
>> W odroznieniu od Ciebie nie mam komplekow, pewnie dlatego, żze nie jestem
>> facetem.
>
> Wlasnie, faktycznie dla kobiet to nie problem?
Nie. Kobiety kiedy dojrzeja do czegos takiego w jakis niezrozumialy
dla nas sposob odkochuja sie w biezacym facecie a zakochuja w ytym z
ktorym by chcialy isc do lozka. dlatego zawsze sa usprawiedliwione ze
ida za glosem serca wiec nie maja poczucia winy. inne